Little things

Cześć !
Dzisiejsza notka może nie będzie zbyt długa ale bardzo osobista.Niedawno uśmiechnęło się do mnie szczęście, które na swój sposób spowodowało niemałe spustoszenie w moim umyśle. To kogo poznajemy między innymi wpływa na nasze decyzje i postrzeganie świata. Czasami spotykasz kogoś tylko na chwilę i zapewne nie spotkanie się już nigdy więcej lub też ta przelotna znajomość będzie trwać latami i być może do końca życia. Zdaję sobie z tego sprawę, że mam ograniczony wpływ, na to iż jakiekolwiek moje relacje z drugą osobą będą trwały na wieczność. Nie wiesz kiedy i jak się to skończy.
Nie zawsze potrafię być opanowany i czasami jestem bardzo impulsywny, cały czas staram się nad tym pracować. Bo przecież człowiek uczy się całe życie. Lecz są momenty w których potrafię cieszyć się małymi rzeczami a one mają wpływ na kształtowanie się mojego życia chodź na chwilę. Zadaj sobie pytanie jak trafiłeś na tego bloga, czego tu szukasz, co da Ci przeczytanie tego wpisu. Ten blog też powstał właśnie z myśli, na początku o nim pomyślałem a dopiero później go utworzyłem. To było taka mała rzecz która mnie uszczęśliwiła i robi to dalej, piszę o tym co czuję i o czym myślę, przy okazji przynosi mi to satysfakcję, że ktoś to w ogóle czyta. Widzisz teraz jaką mocą dysponujesz? Znajdujesz się w obecnej sytuacji, bo tak zadecydowałeś. I to właśnie od Ciebie zależy gdzie znajdziesz się już wkrótce.Jakiś czas napisałem notkę pod tytułem Think positively w, której miałem na celu pokazanie ludziom, że pozytywne myślenie przyciąga do siebie pozytywnych ludzi oraz pozytywne myśli. Spójrz na to, że kiedy czujesz się okropnie, brakuje Ci sił i humoru na cokolwiek, zaczynasz myśleć o tym jak jest Ci źle, w efekcie zaczynasz czuć się jeszcze gorzej. 


Każde osiągnięcie się liczy. Każdy, najmniejszy sukces to zasłużony powód do zadowolenia. Łatwiej dojść do czegoś wielkiego, jeśli wcześniej doszło się do czegoś mniejszego. Małymi krokami można przebyć wielkie dystanse.
Moi drodzy, otóż ja też postanowiłem wybrać się w podróż na większy dystans i uświadomiłem sobie że dalej potrafię sam siebie zaskoczyć.
Warto przeczytać coś takie, według mnie dla czytelnika  to pierwszy krok aby zrozumieć i zastanowić się czy zdrowie ducha i myślenie pozytywne to sprawa drugorzędna czy raczej podstawowa aby dostrzec coś więcej niż uciekające przez życie chwile i wyłapywanie z nich przygnębiających momentów czy też cieszyć się pełnią życia i tym jakie właśnie ono daje nam możliwości.
 Zapamiętaj sobie bardzo jedną ważną rzecz, kiedy czujesz wewnątrz siebie złość, gniew lub wszelkiej maści inne negatywne emocji, skup się na tym za co jesteś wdzięczny tej osobie i za to jak Ci pomogła, tym samym nie pokazując po sobie złości, która potrafi być pokarmem dla innych. Poczuj całym sobą jak złość ustępuje stopniowo miejsca poczuciu miłości, szczęścia i wdzięczności. Bo wszystkie te uczucia są ze sobą powiązane.Myśląc o jakimś celu, pamiętaj o drodze, która często okazuje się ważniejsza, zasada - "po trupach do celu" jest według mnie błędna. Pieniądze, dom, ekskluzywne gadżety nie dadzą Ci szczęścia bo za chwilę możesz ich nie mieć a szczęście i uczucia są wieczne.


Mistrz: Jutro rano przynieś mocne buty. Pójdziemy w miejsce, które chciałem Ci pokazać, odkąd się znamy. To kawał drogi, ale chyba jesteś wreszcie gotów je zobaczyć.
 
(Następnego dnia, po kilku godzinach wędrówki).

U: Mam nadzieję, że już blisko. Idziemy już 3 godziny.
M: Doszliśmy.
U: To tutaj?
M: To chcę Ci pokazać.
U: Widok?
M: Nie, przy Twojej stopie. 
U: Kamień? Jest w nim coś specjalnego?
M: Coś nie tak?
U: Daj spokój! Na to wreszcie byłem gotów?
M: Przez całą drogę byłeś przejęty, szczęśliwy.
U: Bo myślałem, że coś zobaczę!
M: Sam mówiłeś, że czujesz się jak dziecko na Gwiazdkę. Czułeś się dobrze wędrując.
U: Bo od trzech godzin czekam na jakichś cud, a tu tylko jakiś kamień!
M: Powinienem Cię uprzedzić przed wyjściem, ale sam nie byłem pewien, co znajdziemy. Nigdy nie jestem pewien. Szkoda, że już nie jesteś szczęśliwy.
U: To wędrówka…Wędrówka daje szczęście, a nie jej cel.


Tak jak pisałem na początku, pamiętaj o małych rzeczach. Ja postanowiłem wyjść z mroku ulotnych chwil i dałem się ponieść emocjom i rozumowi. Wybrałem się w wędrówkę po własne szczęście.
TERAZ KOLEJ NA CIEBIE !!!!!




















Komentarze

  1. To co napisałeś jest w 100% prawdą , Twoje podejście do życia i patrzenie na świat jest zaskakujące . Widać , że doceniasz to co masz , starasz się o to , żeby było dobrze , a jednocześnie patrzysz na innych . Masz swoje podejście do wszystkiego , swoje zdanie , z którym dzielisz się z innym i bardzo dobrze robisz :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rain in me

Zaloty

Witaj nieznajomy w Klubie Utrapionych